Szkodniki pędów malin

Uprawa malin nie jest szczególnie skomplikowana. Umiejętne spostrzeżenie zagrożeń i przeciwdziałanie sprawia, że krzewy pozostają zdrowe i plenne. Z pewnością warto zadbać o zdrowotność pędów, które utrzymane w dobrej kondycji dostarczą plantatorom wielu owoców. Jest gama szkodników, które mogą zagrozić ich zdrowotności obniżając przy okazji dochodowość uprawy. W interesie każdego właściciela plantacji malin jest umiejętne rozpoznawanie szkodników, lub objawów ich występowania i wykorzystanie narzędzi do zapobiegania ich pojawieniu się, a w razie konieczności do ich zwalczenia.

Szkodniki niszczące pędy malin

Gama szkodników, które żerują na pędach malin nie jest szczególnie rozbudowana, ale ich obecność na plantacji może przyczyniać się do wymiernych szkód. W gronie najgroźniejszych nieproszonych gości wymienić należy pryszczarka namalinka łodygowego, pryszczarka malinowca, krzywika maliniaczka i mszycę maliniankę i malinową. Obecność pierwszego z wymienionych szkodników przejawia się zasychaniem skórki pędów połączone z jej brunatnieniem. Larwy żerują wewnątrz pędu sprawiając, że rośnie słabiej, mniej obficie plonuje. Ich niszczycielski wpływ przejawia się także większą podatnością krzewów na infekcje chorób grzybowych. W sezonie wegetacyjnym występują najczęściej 4 pokolenia szkodnika, ostatnie zimuje w glebie. Obecność pryszczarka malinowca można rozpoznać po pojawiających się zgrubieniach na pędach, których długość często przekracza 4 cm. Porażone pędy gorzej plonują, wyłamują się z czasem. Larwy zimują w galasach. Postać dorosła to niewielka muchówka, która składa jaja w uszkodzenia w skórce. Mszyce pojawiają się sporadycznie, jednak pokryte wierzchołki pędów zwijają się i w zasadzie nie wydają owoców, lub bardzo małe ich ilości. Jeśli walka z nimi nie zostanie podjęta, wówczas mogą one pojawić się masowo i będą żerować nie tylko wzdłuż łodyg, ale i na spodnich częściach liści znacznie ograniczając plonowanie opanowanej kwatery. Krzywik maliniaczek w dorosłej postaci jest małym, brązowo-żółtym motylem. Gąsienice zimują w spękaniach kory lub opadłych liściak skąd wiosną przenoszą się na łodygi i zaczynają żerować na pąkach. Przepoczwarzają się wewnątrz pędu w otworze, który wygryzły. Skutkiem obecności szkodnika jest obniżenie plonowania malin, w niektórych latach mocno zauważalne.

Rozwiązanie problemu

Preparatem, którego zastosowanie doskonale sprawdzi się w walce z opisanymi powyżej zagrożeniami jest Calypso 480 SC, zawierający w swym składzie 480 g tiachloprydu w 1 l. Jest to środek owadobójczy w postaci koncentratu stężonej zawiesiny do rozcieńczania wodą. Działa kontaktowo. Ma bardzo szerokie rejestracje, gdyż poza zastosowaniem w malinach przeznaczony jest także do zwalczania szkodników ssących i gryzących w ziemniaku, brzoskwini, jabłoni, gruszy, moreli, śliwie, wiśni, orzechu laskowym, agreście, jeżynie, porzeczce czarnej, porzeczce czerwonej, porzeczce białej, borówce wysokiej i żurawinie. W przypadku malin maksymalna jednorazowa dawka to 0,2 l/ha. W ciągu pojedynczego sezonu wegetacyjnego wykonać można 2 zabiegi w odstępach wynoszących co najmniej 10-14 dni. Preparatu nie aplikuje się w dużym stężeniu, zalecana ilość wody wynosi 500-750 l/ha malin.