Szara pleśń truskawki – uwaga na odporności

Szara pleśń w uprawie truskawki jest jednym z czynników najmocniej redukujących plon, a więc i dochodowość prowadzonej plantacji. Ochrona owoców i krzewów przed niszczycielskim działaniem tej choroby to nie lada wyzwanie. Kwestii tej Szymon Jabłoński z firmy Bayer poświęcił swoje wystąpienie podczas Akademii Uprawy Truskawek w Czerwińsku, która zgromadziła ok. 350 słuchaczy.

Przyczyny niepowodzeń w zwalczaniu szarej pleśni

Prelegent omówił zasady ochrony plantacji w oparciu o najświeższe obserwacje, dokonane w Sadowniczym Centrum Doradztwa Technicznego firmy Bayer w sezonie 2016 na plantacji truskawek w Kozietułach Nowych. Presja szarej pleśni w zeszłym roku była bardzo silna w okresie kwitnienia. Dobre zabezpieczenie plantacji przed grzybem Botrytis cinerea można było uzyskać poprzez trzykrotne wykonanie zabiegu w tym czasie. W przypadku odmian podatnych na szarą pleśń optymalnym wariantem było pięciokrotne zastosowanie fungicydów. Jednak nawet wykonanie zabiegów w optymalnej liczbie nie gwarantowało jeszcze sukcesu. Ważne było uniknięcie błędów, które mogłyby ograniczyć ich skuteczność. Chodzi tu między innymi o odpowiedni dobór fungicydów. Musi on być przeprowadzony z uwzględnieniem czynników pogodowych, takich jak odpowiednia dla działania preparatu temperatura powietrza, czy jego wilgotność. Warto także pamiętać, że podlewanie plantacji podnosi poziom wilgotności w roślinie, co dodatkowo jeszcze prowokuje infekcję patogenu wywołującego szarą pleśń. Coraz większym problemem jest jednak odporność grzyba Botrytis cinerea powodującego szarą pleśń na działanie substancji aktywnych wykorzystywanych w dostępnych na rynku produktach grzybobójczych.

Jak nie dopuścić do uodpornienia się patogenu?

Okazuje się, że zjawisko wystąpienia odporności Botrytis cinerea nie jest wcale nowe. Już w latach 1970–1973, polscy naukowcy (A. Arseniuk i H. Bryk) zaobserwowali występowanie form odpornych tego grzyba na tiofanat metylu i benomyl. Wystąpiło ono zaledwie po kilku latach jednostronnego stosowania fungicydów benzimidazolowych. Zjawisko to określa się mianem odporności krzyżowej. Polega ono na wykształceniu odporności patogenu już nie tylko na jedną, konkretną substancję aktywną lecz na kilka substancji aktywnych o tym samym mechanizmie działania, na grupę chemiczną. Badania prowadzone przez firmę Bayer w Polsce w ostatnich sezonach wykazały, że problem wystąpienia odporności krzyżowej nie został rozwiązany. Wciąż są rejony uprawy truskawek, gdzie występuje odporność grzyba Botrytis cinerea na stosowane grupy fungicydów. Co gorsza, dotyczy to stosunkowo nowych substancji, np. z grup anilinopirymidyn i SDHI. Dlatego, aby zapewnić truskawkom odpowiednią ochronę warto kierować się kilkoma zasadami. Przede wszystkim warto zdać się na własne obserwacje. Należy ograniczyć stosowanie środków, które w poprzednich sezonach wykazywały słabą skuteczność. Można przypuszczać, że patogen wykazuje zredukowaną podatność na działanie substancji aktywnej, więc kolejne jej aplikacje przyczynią się do dalszej budowy odporności. Należy rotować grupy chemiczne, i sposoby działania tychże grup. Informacje o składzie preparatów są powszechnie dostępne w poradnikach (np. Poradnik Integrowanej Ochrony Roślin Jagodowych 2017), programach ochrony czy też na specjalistycznych stornach w internecie. Można się z nimi zapoznać także już w sklepie poprzez lekturę etykiety dołączonej do każdego opakowania produktu grzybobójczego. Zakupy fungicydów należy więc prowadzić świadomie, by w pełni wykorzystać ich potencjał. W żadnym wypadku nie warto zaś stosować środków nie zarejestrowanych do ochrony truskawek. Ich grzybobójcze działanie w truskawce jest nieznane, nie wiadomo też nic o pozostałościach w owocach, które mogą okazać się szkodliwe dla zdrowia konsumentów. Interesującą koncepcją – a wiele wskazuje na to, że być może i koniecznością w nieodległej przyszłości – jest wprowadzenie do programów ochrony środków alternatywnych do chemicznych fungicydów (preparaty biologiczne), czy nawozów wspomagających naturalną odporność truskawek. Chodzi tu przede wszystkim o produkty zawierające fosforyny lub krzem. Szymon Jabłoński zachęcał także do korzystania z systemów wspomagania decyzji np. Vademecum firmy Bayer. Pomoże to zoptymalizować liczbę zabiegów, polepszy ich skuteczność i wpłynie na podniesienie plonu przy prawdopodobnej redukcji kosztów prowadzenia plantacji.