Bayer – oblicze jakiego nie znacie

Globalny koncern Bayer z każdym rokiem rozszerza zakres swojej działalności. Z między innymi producenta konwencjonalnej chemii, staje się strategicznym partnerem rolników, dostarczając kompleksowych rozwiązań uwzględniających wymogi integrowanej ochrony. Ale to nie jedyne nowoczesne i praktyczne narzędzia, jakie udostępnia producentom roślin. Pojawiają się też koncepcje i inicjatywy wykraczające poza dostarczenie rolnikom jedynie środków produkcji. O nowej idei rozmawiam z dr. Mirosławem Korzeniowskim, managerem w dziale marketingu, odpowiedzialnym w firmie Bayer Polska za uprawy ogrodnicze.

 

Czym kierował się koncern, rozszerzając ofertę o gamę biologicznych środków ochrony?

Dr Miroslaw Korzeniowski: Nasza firma wnikliwie analizuje zapotrzebowanie rynku – uwzględniamy zarówno pojawiające się przepisy i zobligowanych nimi rolników, oraz oczekiwania finalnych odbiorców żywności, czyli konsumentów. Część rolników, uprawiająca rośliny zgodnie z zasadami ekologii, poszukuje środków, które mogą być wykorzystywane w takiej produkcji. Ale takich preparatów mogą używać z bardzo dobrym efektem również prowadzący uprawy konwencjonalnie lub integrowaną produkcję. Od sezonu 2016 w naszej ofercie handlowej znajdują się środki, które zaspokoją zapotrzebowanie wszystkich ww. grup rolników. Serenade ASO to jeden z tych uniwersalnych fungicydów, który od 2016 r. będzie dostępny szerokiemu gronu polskich ogrodników. Drugim jest Contans WG, który Bayer przejął z końcem 2015 r., a od obecnego dołącza do swojego portfolio.

 

Czy zaangażowanie w środki biologiczne wpłynie na zwiększenie ich liczby kosztem syntetycznych?

M.K.: Nie zaprzestajemy pracy nad konwencjonalnymi środkami ochrony roślin. Wprost przeciwnie. Produkty z tej gamy, które wprowadzamy na rynek są nowoczesnymi substancjami, spełniającymi wszystkie normy bezpieczeństwa dla ich użytkowników oraz konsumentów żywności wyprodukowanej z ich udziałem. Groźne dla patogenów, stosowane zgodnie z zaleceniami są zupełnie nieszkodliwe dla środowiska. Grupę takich innowacyjnych fungicydów wprowadzamy globalnie do użytku pod marką Luna®. Ich podstawowym składnikiem jest fluopyram, uniwersalny związek o wszechstronnym zastosowaniu wobec różnych grup patogenów. Obecnie na świecie rolnicy wykorzystują już 6 produktów z tej grupy. W Polsce zarejestrowane są dwa. Luna® Sensation 500 SC jest na razie przeznaczona do ochrony upraw roślin jagodowych, natomiast Luna® Experience 400 SC – do traktowania drzew owocowych i roślin warzywnych. Być może już w obecnym roku MRiRW zezwoli na rozszerzenie rejestracji obu produktów, by rolnicy mogli zgodnie z prawem w pełni korzystać z ich uniwersalności, eliminując kompleks groźnych chorób ważnych gospodarczo gatunków roślin ogrodniczych.

 

Między innymi właśnie takie środki wpływają na intensyfikację i zwiększenie produkcji z hektara. Ale co zrobić z tą żywnością? Od lat panuje opinia, że łatwiej wyprodukować niż sprzedać?

M.K.: Jako lider w segmencie ochrony roślin wspieramy w różnym zakresie i na różnych polach producentów żywności wysokiej jakości pod względem prozdrowotnym, z gwarancją jej bezpieczeństwa dla konsumentów. Właśnie tym rolnikom dedykujemy nasz nowy projekt – Vademecum.

 

Co kryje się pod tym hasłem?

M.K.: Projekt Vademecum to polska wersja projektów Food Chain Bayera, znanych na świecie od 10 lat. Marką Vademecum objęliśmy dwa pakiety działań dla różnych grup rolników. Jeden jest ogólnie dostępny, drugi dedykowany dla wiodących grup producentów i przetwórców. Pakiet działań ogólnodostępnych obejmuje działania w ramach akcji „Grunt to bezpieczeństwo” oraz System Wspierania Decyzji (SWD). Na naszej stronie internetowej każdy zainteresowany będzie mógł sprawdzić, jakie jest zagrożenie ze strony agrofagów w jego rejonie, i czy należy rozpocząć, kontynuować a może wstrzymać się z zabiegami. Informacje spływać będą z sieci stacji meteorologicznych skonfigurowanych z modelami chorobowymi. Będzie to pierwszy w Polsce tego typu system, powszechny i bezpłatny dla wszystkich użytkowników, dostarczający prognoz zagrożenia upraw ze strony agrofagów i, co najważniejsze wsparty zaleceniami dotyczącymi ochrony wybranych gatunków.

 

Jaki jest cel tego projektu?

M.K.: Naszym założeniem jest promowanie pozytywnego wizerunku produkcji ogrodniczej. Informujemy dystrybutorów i konsumentów, że żywność może być w Polsce produkowana bezpiecznie, z wykorzystaniem środków biologicznych i nowoczesnych syntetycznych oraz przy zintegrowaniu (współdziałaniu) obu tych grup preparatów. Dzięki Systemowi Wspierania Decyzji rolnicy wykonują zabiegi ochrony tylko w sytuacjach koniecznych. Znacznemu ograniczeniu ulega więc liczba zabiegów, przejazdów sprzętem ochrony, zużycia środków ochrony. Ogrodnik błyskawicznie dostrzeże pozytywne efekty w postaci wymiernych oszczędności, przy zarazem satysfakcjonującej zdrowotności i jakości roślin. Jednocześnie zaprocentuje to większym dbaniem o środowisko. Konsument z pewnością dostrzeże natomiast wysoką  jakość i wzrośnie jego poziom zadowolenia z zakupu żywności z gwarancją bezpieczeństwa. Każdy element łańcucha produkcji żywności osiągnie wymierne efekty – ogrodnik, przetwórca, dystrybutor, konsument.

 

Czego dotyczy drugi pakiet? Jakie działania towarzyszą tej koncepcji?

M.K.: Obejmie on dodatkowe działania dedykowane grupom producenckim i dużym gospodarstwom ogrodniczym. Organizujemy dla nich szkolenia, prowadzimy doświadczenia w ramach grup, udzielamy wsparcia ze strony fachowców z firmy Bayer, pracujących jako doradcy na terenie danej grupy czy gospodarstwa. Ciekawą inicjatywą jest dodatkowe, promocyjne wsparcie wyspecjalizowanych organizacji i grup producenckich. Przykładem może być Vademecum dla producentów porzeczki czarnej, realizowane wspólnie z Krajowym Stowarzyszeniem Plantatorów Czarnych Porzeczek. Wynikiem tej współpracy jest m.in. broszura promująca nasze wspólne działania. Jej dystrybucję zainaugurujemy na stoisku firmy Bayer podczas targów Fruit Logistica. Nasza firma pokrywa koszty produkcji tego wydawnictwa, przez to propagowania nowoczesnego modelu komunikacji z rolnikami. To Globalny koncern na globalnym rynku promuje polskich producentów owoców- wcześniej Bayer w Polsce tego nie robił.

 

Czy inne grupy mogą także liczyć na Wasze wsparcie o podobnym charakterze?

M.K.: W najbliższych latach planujemy opracować takie nowoczesne projekty dla różnych upraw ogrodniczych – zarówno sadowniczych, jak i warzywniczych. Mamy duże pokłady energii i kreatywności. Wzorem współpracy z KSPCP będziemy realizowali także z innymi formalnymi stowarzyszeniami podobne plany – wspólne konferencje, dni pola, wdrażali nowoczesne rozwiązania. Na początek będziemy współdziałać z tymi, z którymi współpracujemy od lat i znamy ich dorobek. Oczywiście jesteśmy otwarci na nowe kontakty, pomysły i inicjatywy.

 

Gdzie można się zapoznać z tą Waszą sztandarową koncepcją?

M.K.: Z promocją, dotyczącą projektu będziemy docierali do konsumentów za pomocą mediów. Aby przedstawiony przez nas prawdziwy wizerunek naszego ogrodnictwa pomagał w pozytywnym postrzeganiu polskich produktów, jako tych, po które sięgniemy w pierwszej kolejności. Z promocją wykraczamy poza kraj, będziemy np. promować projekt Vademecum na targach Fruit Logistica a w czerwcu 2016 roku, podczas cyklicznej konferencji porzeczkowej IBA w Wielkiej Brytanii, jednym z głównych punktów będzie referat na temat polskiego projektu Vademecum.

 

Czy możecie się już pochwalić jakimiś spektakularnymi sukcesami?

M.K.: Na razie dobieramy pewnych partnerów (mamy już m.in. bardzo zaangażowanych w projekt, wiarygodnych przetwórców), aby nie „spalić” marki Vademecum® na starcie. Markę buduje się i utrwala latami a my ją przecież firmujemy logiem Bayer. Na spektakularne sukcesy przyjdzie czas, chociaż już pierwszych efektów spodziewamy się w tym roku. Idea dojrzewa. W 2017 bezpośrednie, wymierne korzyści odczują wszyscy w tym tworzonym przez nas łańcuchu dostaw. Z pewnością przełoży się to na pieniądze. Pamiętać jednak trzeba, że są jeszcze korzyści pośrednie – współtworzymy wiarygodny wizerunek naszych kontrahentów, a tego na pieniądze przeliczyć się nie da.

Dziękuję za rozmowę